Obserwatorzy

czwartek, 14 kwietnia 2011

Peeling pomarańczowy domowej roboty

        Wczoraj pisałam na temat książki, którą dostałam od siostry. Dzisiaj przeszłam do działania. Postanowiłam razem z sis stworzyć peeling do ciała ze skórką pomarańczową. Na szczęście wszystkie składniki znalazłam w domu.
Składniki potrzebne aby stworzyć peeling:
1. Sól morska średnioziarnista. Można kupić gruboziarnistą i zmielić na drobniejsze cząsteczki. (0,5 szkl.)
2. Mielone migdały. Ja miałam w całości i zmieliłam. (0,5 szkl.)
3. Mielone ziarenka słonecznika bez łupek. (0,5 szkl.)
4. Płatki owsiane lub pszenne średniej wielkości. (0,5 szkl.)
5. Skórka z pomarańcza posiekana na drobno. ( Z połowy pomarańczy)
6.Olej kokosowy nierafinowany, czyli taki, który pachnie kokosem. Olej rafinowany nie pachnie. (4 duże łyżki)
7. Aromat migdałowy.


Sól morską, mielone migdały, słonecznik, płatki owsiane oraz skórkę pomarańczową musimy połączyć ze sobą w miseczce.
 Pamiętajmy, aby skórka była drobno posiekana gdyż może zatkać nam kratkę pod prysznicem. :) 
Następnie dodajemy nasz olej kokosowy.

Ponieważ olej kokosowy jest "ścięty", możemy go trochę roztopić w mikrofalówce. Ale tak, aby nie był gorący. W przepisie podane jest, aby "suche" składniki były trzymane w dwóch osobnych pojemniczkach. Ja zmieszałam je od razu, bo wiem, że zużyje peeling dość szybko, zanim zacznie się psuć. Jeśli chcemy, aby peeling wytrzymał nam dłużej i się nie zepsuł, skórkę pomarańczową możemy zasuszyć przed dodaniem do peelingu a olej kokosowy dodać przed użyciem.


 Ja dzisiaj przetestowałam mój peeling i jest cudowny. Świetnie nawilża i peeling'uje takie miejsca jak łokcie, kolana czy kostki.
 Te miejsca najbardziej potrzebują peelingu. Równie dobrze sprawdza się na skórze na całym ciele. 
Nie jest gruboziarnisty i nie podrażnia skóry. Zapach migdału,kokosa i pomarańczy... Nie do opisania. Dzisiaj zamiast kąpieli miałam małe domowe SPA. Ponieważ sama tworzyłam kosmetyk, wiem co jest w nim zawarte i mam pewność, że jest 100% naturalny. Podzieliłam się z siostrą, ponieważ kosmetyku wyszło na dwa słoiczki. Asia jest tak samo bardzo zadowolona jak ja. 

 W książce zawarte jest jeszcze wiele innych przepisów na szampony, mydła, balsamy a nawet bomby musujące do kąpieli. Do większości jednak potrzebne są profesjonalne składniki takie jak np. oleje, barwniki, witaminy itd. Produkty do tworzenia takich kosmetyków niestety, nie należą do najtańszych. Jednak wszystkie składniki starczają na więcej niż jedno zastosowanie. Następny kosmetyk który planuję stworzyć to peeling do twarzy. Interesuje was jak takowy stworzyć? Czekajcie na kolejny post. Buziak!


3 komentarze:

► Leal251◄ pisze...

ślicznie wyglądasz:)) suuuper post! fajne fotki:) ja uwielbiam peelling kawowy, ale kiedys skusze sie na proponowany przez Ciebie:))

Judyta pisze...

Leal251 dzięki, już niedługo kolejny peeling. Tylko do twarzy. Pozdrawiam ;)

Anonimowy pisze...

bardzo fajnie wyglądasz